wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział 7

Obudziłam się w nieznanym mi pomieszczeniu.Białe ściany otaczały moje łóżko.
-Harry?..Co ty tu robisz?-Obok mnie siedział chłopak...
-Nareszcie się obudziłaś-Położył swoją dłoń na mojej...jednak ja odrzuciłam ją.
-Wiem,dałem ciała..przepraszam-Powiedział Harry.
-Masz rację,dałem ciała-Powiedziałam nie zmieniając wyrazu mojej twarzy.
*2 godziny później*
-Ma pani tylko kilka stłuczeń,wszystko wskazuję na to,że będzie pani mogła dzisiaj opuścić szpital.-Powiedział lekarz.
-Dobrze,dziękuje-Uśmiechnęłam się.Wzięłam swoje ubrania i zmierzałam do wyjścia.Harry'ego już nie było,jak powiedział coś mu wypadło.
Pogoda dzisiaj była wyjątkowo piękna.Świeciło słońce,niebo było bezchmurne co w deszczowym Londynie zdarzało się rzadko,aż chciało się pospacerować.
Przekroczyłam wyjście ze szpitala,usłyszałam za moimi plecami głos wołający moje imię.
-Megan poczekaj!-To był Harry.
-Co ty tu robisz,mówiłeś że coś ci wypadło.
-Kłamałem,czekałem tu na ciebie.-Powiedział.
-Po co?Sama też bym sobie poradziła..
-Muszę ci coś powiedzieć-Chwycił moje dłonie.
-To nie tak miało wyjść,zależy mi na tobie jak na nikim innym.Nie umiem opisać uczucia,którym cię darzę.Proszę,nie odrzucaj mnie.-Powiedział z niewielkim strachem w głosie.
-Dam nam szansę,każdy zasługuję na drugą szanse..-uśmiechnęłam się
-Nie wiem co powiedzieć..może kocham cię?-Zaśmiał się razem ze mną.
-Nie przesadzaj-Zarumieniłam się,Harry najwyraźniej to zauważył,ponieważ na jego twarzy pojawił się uśmiech.
-Może pójdziemy do mnie?-Zaproponowałam..
-Jeśli chcesz to ok-Uśmiechnął się
Drogę do domu przebyliśmy w ciszy,przyjemnej ciszy.To było to czego najbardziej potrzebowałam,potrzebowałam ciszy.Po 10 minutach byliśmy już pod moim domem.
-Mieszkasz sama w takim dużym domu?-Spytał.
Spuściłam głowę,nie chciałam teraz poruszać tematu,który był dla mnie zbyt trudny i niezrozumiały.
-Od niedawna tak-Uniosłam moja głowę ku górze.Nasze oczy spotkały się.
-Przepraszam,nie powinienem pytać-Odwrócił wzrok w drugą stronę.
-Przecież nic się nie stało,skąd miałeś wiedzieć.-Uśmiechnęłam się.Nie chciałam pokazać tego co naprawdę czułam...

4 komentarze:

  1. Świetny!<3 'Każdy zasługuje na drugą szanse' - Moje słowa!<3 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski rozdział kiedy będzie następny?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam na kolejny rozdział:http://zaplatanawopowiesciach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Siema :) fajnie piszesz :) rusza u mnie nowy blog, więc zapraszam :) http://belieber-and-vampire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń