sobota, 18 sierpnia 2012

Prolog

                                                 *Oczami Megan*
Wstałam rano o 9.Zrobiłam wszystkie poranne czynności.Spojrzałam na zegarek,była 11.15.O 12 musiałam być na próbie,tańczyłam na koncercie One Direction.Nie lubiłam ich,ale cóż to moja praca.Wzięłam mój stary album.Zaczęłam wspominać dobre czasy,jak byłam mała,kiedy tato jeszcze z nami mieszkał.Tak bardzo za nim tęsknie...Zamyśliłam się.Nie potrafiłam mu wybaczyć tego,że wyjechał i założył nową rodzinę.
-Megan,wychodź już,bo się spóźnisz-Powiedziała mama.Odłożyłam swoje wspomnienia,wzięłam torbę i wyszłam.W Londynie,jak zwykle padało.Szybko podbiegłam na pobliski przystanek,żeby schronić się przed  deszczem.Założyłam słuchawki i odpłynęłam.Kochałam muzykę.Muzyka pozwała mi chociaż na chwilę odpłynąć myślami do innego świata.Dzięki niej mogłam zapomnieć o problemach.Z moich myśli wyrwał mnie głos nadjeżdżającego autobusu.Automatycznie zdjęłam słuchawki z uszu.Dałam kasę kierowcy.Znalazłam sobie miejsce przy oknie i znowu powróciłam do poprzedniej czynności.Nie minęło 10 minut,a autobus był już na miejscu.Wysiadłam i zmierzałam w  kierunku sceny.

2 komentarze:

  1. Jesteś świetna! Z resztą wiesz o tym, bo osobiście ci mówiłam i będę mówić dalej. Czekam na następny rozdział...xD

    OdpowiedzUsuń